Ogarnąłem włosy z porannego nieładu i wyszedłem z łazienki. Stanąłem przed blatem kuchennym, zrobiłem sobie kanapkę. Przybiegł do mnie Rezon.
- Hej przyjacielu. - uśmiechnąłem się lekko i pogłaskałem go.
Nasypałem mu karmy, wymieniłem wodę i sam też zjadłem swoje śniadanie. Poszliśmy na krótki spacer. Dopiero gdy wróciłem Alek wchodził do łazienki zaspany. Ten to zawsze wie o której wstać... [...] Założyłem buty, zarzuciłem plecak na ramię i wyszedłem z domu.
Wsiadłem do auta gdzie czekał na mnie i na Alka ojciec, na niego musieliśmy jeszcze chwilę poczekać. [...] Weszliśmy na teren szkoły, od razu gdy zaparkowaliśmy nasze auto przykuło duże, czarne, terenowe auto ojca. Gdy szliśmy w stronę budynku, dużo osób się na nas gapiło. Alkowi oczywiście pasowało to jak najbardziej. Przy wejściu czekała na nas dyrektorka.
- To co, idziecie z nami a później odprowadzę was do klasy? - spytała z uśmiechem.
- Nie, co pani. Przecież to dorosłe chłopaki, poradzą sobie. - stwierdził klepiąc mnie po ramieniu.
- No... dobrze. - dyrektorka skinęła głową.
Zniknęli za ścianą.
- To powodzenia młody. - powiedział i ruszył do szatni.
Westchnąłem głęboko i ruszyłem w kierunku mojej sali. Akurat gdy ją znalazłem zadzwonił dzwonek. Wszedłem do środka, wszystkie spojrzenia były skierowane na mnie. Usiadłem w wolnej ławce na końcu i również skierowałem wzrok na nową klasę. Ciekawe na jak długo.
- Hej, jesteś nowy? - zapytał jeden z chłopaków siadając koło mnie.
- Jak widać. - westchnąłem. - Maks. - przedstawiłem się.
- Olek, no to spoko. Trzymaj się mnie, nie zginiesz. - uśmiechnął się lekko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz